Prasówka: Pasy dla rowerzystów w Lublinie to raj, ale dla kierowców. Parkują na nich auta [Kurier Lubelski]

Share Button
Na terenie miasta znajdziemy w sumie 14 ulic, wzdłuż których wymalowano pasy dla rowerzystów. Dodatkowe trasy miały być odpowiedzią na uruchomienie Lubelskiego Roweru Miejskiego i przypływ użytkowników jednośladów. W niedługim czasie najazd na pasy przypuścili kierowcy samochodów, którzy traktują je jak darmowe miejsce do parkowania. 
Jednym z ulubionych „parkingów” dla samochodów są pasy dla rowerzystów namalowane na ul. Kalinowszczyzna (© Małgorzata Genca)

– Codziennie widzę sznur aut stojących rzędem na pasach przy ul. Kalinowszczyzna. Przy dużym natężeniu ruchu próba ich wyminięcia może być niebezpieczna – denerwuje się nasza Czytelniczka. Kobieta wspomina, że auta bezkarnie blokują też przejazd pasem wytyczonym przy ul. Zbożowej. Mieszkańcy oburzeni zachowaniem kierowców, dzwonią do Straży Miejskiej. 
– Otrzymywaliśmy już takie interwencje m.in. z ul. Radzi-szewskiego. Mieszkańcy skarżą się też na auta parkowane na ścieżkach rowerowych np. przy ul. Filaretów czy Andersa – wylicza Ryszarda Bańka z biura prasowego SM. Za zastawienie miejsca dla rowerzystów grozi mandat w wysokości 100 zł oraz 1 punkt karny. Niestety, strażnicy mają na razie związane ręce i mogą jedynie upominać kierowców. 
– Trwa inwentaryzacja wszystkich pasów dla rowerzystów, które powstały w mieście. Dopiero po jej zakończeniu wkroczymy do akcji i będziemy mogli kontrolować kierowców łamiących przepisy – informuje Robert Gogola, rzecznik SM. – 2 października rozwiązaliśmy umowę z wykonawcą, który budował ścieżki dla rowerów i malował pasy. Obecnie trwa ich inwentaryzacja, która pokaże, jakie prace zostały jeszcze do zrealizowania – przypomina Karol Kieliszek z biura prasowego UML. 
Ratusz miał zerwać umowę z firmą Rystal-Bud, która nie dokończyła w terminie m.in. budowy ścieżek rowerowych oraz nie pomalowała na czerwono pasów i ścieżek. W obawie przed utratą unijnego dofinansowania, które wynosi 30 procent wartości robót, miejscy urzędnicy postanowili znaleźć innego wykonawcę. Mimo małego zamieszania, kierowcy nie mogą oczywiście czuć się bezkarni. 
– Przekraczając linię ciągłą, odgradzającą pasy od reszty jezdni, postępują niezgodnie z przepisami – dodaje Karol Kieliszek. 
Walczą o dodatkowe trasy Członkowie Porozumienia Rowerowego chcą, aby kierowcy zaczęli traktować rowerzystów jako równoprawnych użytkowników drogi. Dodatkowe trasy dla rowerów miałyby powstać np. na ul. Głębokiej (od Sowińskiego do Nadbystrzyckiej) oraz wzdłuż całej ul. Lubartowskiej. 
– Pasy wpływają na bezpieczeństwo i sprawiają, że kierowcy jeżdżą wolniej, bo zwracają baczniejszą uwagę na użytkowników jednośladów – podkreśla Krzysztof Kowalik z PR. Członkowie PR zapewniają, że wytyczone przez nich trasy nie zlikwidują żadnych miejsc parkingowych ani nie spotęgują miejskich korków. 
Źródło:
Ilona Leć

Author: Porozumienie Rowerowe

Grupa nieformalna pod Towarzystwem Dla Natury i Człowieka działająca na rzecz infrastruktury rowerowej w Lublinie oraz szeroko pojętą edukację.

Finansowane z grantu Fundacji Batorego w ramach programu Demokracja w Działaniu.