Prasówka: Lubelski Rower Miejski: Ponad 81 tys. wypożyczeń. Na rowerach pojeździmy do grudnia [Kurier Lubelski]

Share Button
Lubelski Rower Miejski ma już 20639 fanów! Ze względu na ogromną popularność wypożyczalni, o miesiąc przesunięto ich zamknięcie na zimę.

Pan Mateusz odebrał nagrodę za rekordową ilość wypożyczeń. (© Ilona Leć)

Pan Mateusz to prawdziwy pasjonat jazdy na rowerze. Podróżuje nim do pracy, do szkoły i wyjeżdża na krótkie wycieczki. W przeciągu 30 dni korzystał z wypożyczalni rowerów aż 179 razy! – Dla mnie to prawdziwa frajda. Uwielbiam jeździć na rowerze, choć do tej pory nie miałem własnego – przyznaje mężczyzna. 
W środę w trakcie konferencji prasowej w ratuszu, podsumowującej pierwszy miesiąc funkcjonowania Lubelskiego Roweru Miejskiego, pan Mateusz otrzymał wyjątkową nagrodę. W jego ręce powędrował talon na 200 zł, którymi zasili swoje internetowe konto i będzie mógł wypożyczać rowery do woli. – Zazwyczaj staram się nie przekraczać tych 20 minut jazdy, które są darmowe. Zdarza mi się jednak wyruszyć dalej. Ostatnio objechałem na miejskim rowerze Zalew Zemborzycki. Muszę przyznać, że pojazd spisuje się znakomicie na leśnych drogach – zachęca laureat. 
W ciągu zaledwie miesiąca od momentu uruchomienia LRM, jednoślady wypożyczono aż 81100 razy. – Nie spodziewaliśmy się aż tak znakomitego wyniku. Ze względu na ogromną popularność jaką cieszą się nasze stacje postanowiliśmy, że sezon rowerowy w Lublinie zakończymy wraz z ostatnim dniem listopada – informuje Tomasz Wojtkiewicz, prezes zarządu firmy “Nextbike”. Rowery mogą wrócić ponownie na trasy już 1 marca. 
W mieście najpopularniejszymi stacjami wypożyczeń i jednocześnie zwrotów są te ulokowane przy ul. Krakowskie Przedmieście, Zana i Radziszewskiego. Mieszkańcy bardzo szanują sprzęt, który trafia w ich ręce. – Do tej pory nie zginął żaden rower. Nie zauważyliśmy też dużych zniszczeń. Są prowadzone naprawy, ale wynikają one ze zwykłego użytkowania pojazdów – precyzuje Wojtkiewicz. 
Po zakończeniu trwającego sezonu, rowery oraz urządzenia elektroniczne zamontowane w terminalach trafią do konserwacji. Same konstrukcje stacji nie będą demontowane na zimę. Mimo pogarszających się warunków atmosferycznych, liczba wypożyczeń rowerów nie spada. Średnio w ciągu dnia pojazdy te wyjeżdżają na miasto ponad 3 tysiące razy. 
– Trzeba pamiętać, że uruchomienie LRM wygenerowało duży napływ użytkowników tego środka lokomocji. Naszym zadaniem jest w tym momencie przekonanie wielu z nich, aby rezygnowali z poruszania się wąskimi chodnikami i przenieśli się na ulice. Musimy dbać o ich bezpieczeństwo oraz pieszych – zapewnia Aleksander Wiącek z Porozumienia Rowerowego.
Rowerzyści na chodnikach. Co na to mieszkańcy? 
Po wtorkowej publikacji artykułu dotyczącego rowerzystów szturmujących chodniki, w sieci związała się ożywiona dyskusja. Oto wybrane opinie naszych Internautów: 
*”Na ulicy Lisa po chodniku ( wąskim ) prują sobie rowerzyści. Dodam – bardzo często parami ; trójkami. Nie mają ochoty przepuścić pieszego. Jadą obok siebie na czołówkę i czekają aż przechodzeń ustąpi im miejcca” 
*”Rowerzyści na chodniku zachowują się w stosunku do pieszych identycznie jak kierowcy na drodze w stosunku do rowerzystów” 
*”Częsty jest widok pędzących osób wpatrzonych w zegarek byle dojechać od jednej stacji do drugiej, potem kolejny rower wypożyczają i gonitwa zaczyna się od nowa” 
*” (…) zdecydowana większość (rowerzystów – przyp.red) nie ma pojęcia o przepisach i ogólnie przyjętych zasadach. Dano przywileje, ale nie pomyślano o konsekwencjach” 
*”A co powiecie na jazdę rowerem po alei kraśnickiej? Jeszcze życie mi miłe, wybieram chodnik. Powoli, ale po chodniku”
*”Ja nie na każdej ulicy mam odwagę jechać pośród samochodów, wtedy korzystam z chodnika, ale bardziej tocząc się, bezwzględnie ustępując miejsca pieszym, nierzadko zatrzymując się, o ile to konieczne. Na chodniku rower w ruchu jest gościem” 
*”Jazda rowerem po chodnikach, winna być jednoznacznie uznana za naganną i niedopuszczalną. Wyjątkiem mogą byś wydzielone na ciągach pasy dla rowerzystów. Do jakich, i ilu dochodzi kolizji pieszych i rowerzystów, to głowa mała. Znam przypadki uszkodzeń kończyn, żeber, głowy, nawet nerek i wątroby. Dodam tylko że przeważnie tymi głównie poszkodowanymi, są właśnie piesi. A przecież to dla nich, są chodniki.” 
*”Mam uwagę do przechodniów, gdyż chodzą środkiem chodnika zamiast prawą stroną i nie ma ich jak ominąć jadąc rowerem, stąd te niebezpieczne sytuacje” 
*”nie raz widziałem baranów pędzących na złamanie karku chodnikiem wzdłuż ulicy Wileńskiej.Po co tam powstała ścieżka nie wiem,z postoju dla taksówek było więcej pożytku.”
Źródło:
Kurier Lubelski
Ilona Leć

Author: Porozumienie Rowerowe

Grupa nieformalna pod Towarzystwem Dla Natury i Człowieka działająca na rzecz infrastruktury rowerowej w Lublinie oraz szeroko pojętą edukację.

Lublin rowerem - obywatelski monitoring (s)praw rowerowych, który realizowany jest w ramach programu Obywatele dla Demokracji, finansowanego z Funduszy EOG.